Krzysztof Wolański

USA

Vanishing Point Sarafiana nosi z pozoru wszystkie cechy typowego filmu drogi, jednak, paradoksalnie, wydaje się być zaprzeczeniem jego założeń. W przypadku postaci Kowalskiego mamy do czynienia nie tyle z podmiotem psychologicznym, ile z abstrakcyjną funkcją, relacją pomiędzy śladem wydarzeniem (amerykański sen jako pragnienie wielości linii ujścia) i światem (władza ery Nixona). To, co można nazwać oszczędną w środkach grą aktorską Barry'ego Newmana, jego kamienna, pozbawiona emocji twarz, niezmienne i niezależne od wydarzeń zachowanie, wreszcie nieprzypadkowe nazwisko pozbawione imienia, każą upatrywać w Kowalskim innego niż w typowym kinie drogi znaczenia. Powracająca w reminiscencjach przeszłość składa się nie na historię psychologicznego podmiotu, ale wyznacza raczej charakterystyczną trajektorię ucieczek i konfrontacji. Przemierzanie przez Kowalskiego przestrzeni to szlak oczyszczania śladu wydarzenia, proces odrzucania interpretacji oraz odniesień chybionych i nieproduktywnych, identyfikacji reaktywnych reterytorializacji...

Przeciw myśli postsekularnej

Jak powiedział Gianni Vattimo, a może był to Vincent Vega z Pulp Fiction, „religia wraca, i to w wielkim stylu”. Flaubert wyraził to inaczej: „Religia – wciąż jeszcze jedna z podwalin Społeczeństwa”. Czytając teksty dotyczące fenomenu postsekularności, zarówno napisane przez gigantów światowej filozofii, jak i naszych rodzimych myślicieli świeckich i religijnych, trudno nie zauważyć, że komunał sprzed przeszło stu lat również dziś stanowi fundamentalne rozpoznanie tego, co wspólne (...) Tę metodę swoistego szantażu intelektualnego ze szczególnym upodobaniem stosuje się tam, gdzie w głównym nurcie kultury nigdy na trwałe nie zagościł duch wolnomyślicielstwa – czyli w Polsce.

O pewnej ekspedycji, w celu Polski ratowania obmyślonej, na którą w ostatniej chwili załapał się Michał Bakunin

W liście do Ogariowa i Hercena, wysłanym 31 marca 1863 roku z Halsingborga, Bakunin zdaje relacje z nieudanej wyprawy morskiej, mającej na celu wspomóc polskich powstańców w walce o niepodległość, a skierowanej przeciw germańsko-tatarskiemu, bo przecież nie rosyjskiemu, carowi. Dopiero dwa lata wcześniej udało mu się wydostać z syberyjskiego zesłania, na którym przebywał w latach 1857-1861, i powrócić, przez Japonię, San Francisco i Nowy Jork, do Europy. Nie byłby jednak sobą, gdyby na wieść o szykującym się działaniu, które choćby tylko z pozoru przypominało akt rewolucyjny, bez wahania i zbędnego roztrząsania sprawy się do niego nie przyłączył.

Filozofia futbolu

Historia piłki nożnej ma się do historii ludzkości tak oto: ledwie sto lat przeciw lat tysiącom. Jednak odbija się w niej, jak w mrowisku ze sklepu zoologicznego, całość życia społecznego. Rozumiejąc futbol, zrozumiemy człowieka jako istotę społeczną. Jego kres pozwoli przewidzieć kres ludzkości. Arche i telos. W futbolu wypełnia się filozofia.

Subskrybuj zawartość