Dodano 05.06.2010

Orgia Myśli, Klub „Powiększenie”
zapraszają na czwarte spotkanie z cyklu
Orgia Myśli o Polsce
O tym, co nie przychodzi Polakom do głowy
z udziałem
Andrzeja Ledera (IFiS PAN),
Marka Sobczyka
i Wiktora Rusina (OM),
Dyskusję poprowadzi Michał Herer (OM)
10 czerwca (czwartek), godz. 20.00, Klub „Powiększenie”, Nowy Świat 27
Aby w pełni ogarnąć jakiś kompleks, zbiorowość czy prąd intelektualny, trzeba również zapytać o to, czego nie obejmuje, co zostało zeń wyłączone. Także polskość to relacja do tego, co nie-polskie.
Zwykle przy tej okazji porusza się kwestie klasowe, stosunek do mniejszości narodowych i wyznaniowych, niedostatki ekonomiczne czy techniczne. Postarajmy się potraktować problem od strony bardziej filozoficznej czy psychologicznej. Masa jest bowiem tym, co w jakimś sensie myśli czy przynajmniej wyobraża sobie, że kolektywnie myśli.
Zapytajmy się o więc o nieobecnych: nieobecne tematy, nieobecne struktury, nieobecne nastroje w myśleniu Polaków o Polsce i o świecie, zwłaszcza w ramach jego dominujących nurtów, tych, które miały główny wpływ na obraz życia intelektualnego, idei politycznych, sztuki, codziennych obyczajów.
Innymi słowy: co Polakom nie przychodziło i nie przychodzi do głowy? Jakie uczucia, jakie refleksje, jakie ich kombinacje?
Jakie jest podłoże tych wykluczeń? Czy „braki” albo „wykluczenia” zaistniałe w ramach kultury polskiej można sprowadzić do kilku kwestii węzłowych czy jednak przyczyny nieobecności różnych prądów są rozproszone?
Jak te „nieobecności” kształtowały i jak kształtują obraz polskich jednostek: polskich mężczyzn, polskich kobiet, polskich dzieci? Jaką dają im pozycję w porządku świata i w porządku życia?
Nieobecność jest nie tylko problemem związanym z tym, co wygnane lub niezaistniałe. Nieobecność to również zapoznanie czy represja twórczego wykorzystania prądów, które niezaprzeczalnie dana zbiorowość przyswoiła, stworzyła z nich wręcz ideologiczny fundament własnej identyfikacji.
Pytając więc o to, jakich prądów kultury, jakich postaw wobec życia, polska myśl nie przyswoiła sobie w sposób dostatecznie silny, jakie nastawienia wykluczyła, należy zapytać równocześnie, czy Polacy wystarczająco wyzyskali możliwości, jakie kryły się w postawach, które uznali za sztandarowe dla ich własnej tożsamości?