Kolejny odcinek powieści W. Kaszpiro pt."Węgla!"

Autor: 

Dodano 05.01.2010

Zatrzymał się pod domofonem. Nie wiedział, co ma zrobić. Dzwonić? Od razu ujawniać się wrogowi? Do kogo dzwonić dokładnie? Mimo tej niewiedzy, obserwując w zadumie ruchy własnej ręki, na chybił trafił nacisnął pierwszy lepszy numer. Choć może nie był pierwszy lepszy i nie na chybił trafił, bo obok przycisku napisano „Dozorca”. Nikt nie odpowiedział. Trzeba było przygotować się do szturmu. Wykrzyknął „Otwierać, Armia Wyzwoleńcza!” Serce biło szybko. „Za wolność Waszą i Naszą” – krzyknął i cały mokry od łez uderzył kilka razy lufą w prawą dolną ćwiartkę szklanych drzwi. Szkło rozprysło się tuż pod jego stopami, wywołując w ciele poczucie przerażenia, ale i zachwytu. Serce biło wciąż mocno, nie powoli. Wciąż słyszał jeszcze w uszach brzęk rozbitej szyby, schylił się, żeby przejść przez otwór, który tym sposobem sobie wybił, sporo ostrych odłamków zostało jednak w drzwiach, przez co było ryzyko, że może się poranić. Szarpnął klamkę i wtedy okazało się, że drzwi są otwarte, domofon w ogóle nie strzegł wrót.

Czytaj dalej