Jacek Dobrowolski urodził się w roku 1976 w Warszawie.
To, czym się zajmował, zanim zwrócił się ku literaturze, a po niej filozofii, pomija milczeniem i pozostawia cudzym domysłom. Do tych dwóch namiętności swego życia dodaje, jako trzecią, podróżowanie. Twierdzi, że nic poza tym go nie obchodzi - ponieważ "literatura, filozofia i podróżowanie zawierają w sobie Wszystko Inne."
Przekonań postępowych i zarazem nielicznych ("trzeba mieć jak najmniej przekonań"): umiarkowanie sceptyczny racjonalista i wolnomyśliciel, opowiada się za oświeceniem. Za główną przesłankę tak metodologiczną, jak i egzystencjalną przyjmuje absolutną niejednoznaczność i niespójność świata. Myślenie uważa za eksperyment raczej niż dążenie do Prawdy, a zarazem podstawowy warunek wolności - która jest dla niego wartością najwyższą. Dlatego przystąpił do OM jako jeden z jej założycieli i od roku 2005 związał się z nią "raczej dożywotnio".
Cokolwiek by to znaczyło (w każdym razie on sam nie wie jeszcze, co to znaczy i co z tego wynika, nie wyklucza zresztą, że zgoła nic) Jacek Dobrowolski jest autorem tekstów prozą, esejów, artykułów itp.
Debiutował literacko w roku 1998 w „Twórczości”, opowiadaniem „Wściekły”. Pierwszy okres jego działalności – który sam obecnie uznaje za „młodzieńczy” – charakteryzowały wyraziste zabiegi na materii języka, burzliwość i formalne wyuzdanie. Jednak autor stopniowo odchodził od tej tendencji, coraz bardziej gotów oddać honor klasycyzmowi.
W 2006 Jacek Dobrowolski opublikował powieść 120 godzin ("Czytelnik") która zwróciła pewną uwagę swą idiosynkrazją - dla wielu, jak się okazało ku jego ubolewaniu, nie do przyjęcia.
Campowo-humorystyczno-libertyńska w duchu (co niestety nie zawsze bywało zaliczane na jej korzyść, a czasem było wręcz źródłem nieporozumień), powieść pokazuje przemianę głównych dążeń Dobrowolskiego w stronę poszukiwań raczej konceptualnych niż lingwistyczno-formalnych.
W roku 2007 ukazała się jego druga książka – traktat Filozofia głupoty ("PWN") – stanowiąca próbę zwięzłej eksplikacji ludzkiej irracjonalności w jej rozmaitych przejawach. Również w niej nie bez znaczenia jest eksperyment językowy, powołuje ona bowiem specyficzny dyskurs „antropologii tego, co płaskie”.
Projekty Jacka Dobrowolskiego cechuje dążenie do anarchicznej pomysłowości i zamiłowanie do przyjmowania niepospolitych punktów widzenia na rzeczy pospolite – a zarazem raczej ścisła dyscyplina. Będąc osobą trzeźwą i stateczną odnajduje przeciwwagę dla samego siebie w poszukiwaniach czasem niecodziennych i skrajnych; stara się też, czasem, tropić to, co niedostępne i osobliwe - ale nie tracąc rozsądku, bowiem, twierdzi, "jak nie stracić równowagi posród zawrotów głowy, to jedno z najważniejszych pytań filozofii".
Lubi: spacerować, jeść, palić, patrzeć na niebo, ocierać się wzrokiem.
Nie lubi: buraków, gołębi, festiwali poetyckich i leniwych kierowców autobusów.
Mieszka (od urodzenia nieprzerwanie) w Warszawie, którą kocha nie bez domieszki nienawiści.
Patrz także: Bardzo, bardzo długa i całkiem niekontrolowana rozmowa o prawie wszystkim
