Wieczór z "Filozofią głupoty" J. Dobrowolskiego - fotorelacja

Autor: 

14.06.2007

Michał Herer, Adam Lipszyc, Jacek Dobrowolski

red. nacz. OM Paulina Kwiatkowska

Jacek Dobrowolski

foto: von hirsch

Z Archiwum: 

Polska - co to takiego? Czyli: jak się uwolnić od komunału?

Dodano 23.05.2010

Orgia Myśli, Klub „Powiększenie” zapraszają na trzecie spotkanie z cyklu

 

Orgia Myśli o Polsce

 

Polska – co to takiego? Czyli: jak się uwolnić od komunału

z udziałem

 

Sergiusza Kowalskiego,

Jakuba Majmurka (KP)

i Jacka Szabana (OM),

 

Dyskusje poprowadzi Mateusz Falkowski (OM)

 

27 maja (czwartek), godz. 19.00

Klub „Powiększenie”, Nowy Świat 27

Polska jako komunał

Dodano 02.05.2010

Zapraszamy na drugie spotkanie z cyklu "Orgia Myśli o Polsce" pt.

"Polska jako komunał"

Udział wezmą:

Agata Bielik-Robson (IFIS PAN)

Michał Kozłowski (UW)

Bartosz Działoszyński

prowadzenie: Jacek Dobrowolski (UW, OM)

5 maja 2010, godz. 19, klub Powiększenie, Warszawa, Nowy Świat 27

Gilles Deleuze ogląda filmy

Dodano 23.04.2010

Orgia Myśli, Instytut Francuski w Warszawie, Wydawnictwo słowo/obraz terytoria oraz Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski 

zapraszają na spotkanie poświęcone książce Gilles’a Deleuze’a

Kino. 1. Obraz-ruch. 2. Obraz-czas

Gilles Deleuze ogląda filmy

z udziałem

Małgorzaty Jakubowskiej (UŁ)

Pauliny Kwiatkowskiej (UW, OM)

oraz Krzysztofa Wolańskiego (UW)

Dyskusję poprowadzi Mateusz Falkowski (OM)

W czwartek, 29 kwietnia, o godz. 18, w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, sala Kino/Audytorium, ul. Jazdów 2, 00–467 Warszawa

Orgia Myśli o Polsce: Ofiary losu, czyli polskie, arcypolskie

Dodano 13.04.2010

Zwykle odkrywamy, że życie nie lubi podporządkowywać się ludzkim przekonaniom i pobożnym życzeniom. Że to ono pisze historię, że wymyka się his­to­rio­zofii i nie lubi dostarczać argumentów na istnienie opatrzności. Jednak w tym wypadku to his­toria napisała życie, podporządkowała własnej narracji, zmuszając je do takiego obrotu wydarzeń, do tak niesamowitych i wymownych koincydencji, jakby to opatrzność je dyk­towała – i przy okazji traktowała nas, Polaków, szczególnie. Napastliwa opatrznoś­cio­wość Drugiego Katynia ma w sobie przemożną władzę triumfującej symboliki (narodowej, romantycznej, martyrologicznej), wobec której nieko­nie­cznie musimy padać na kolana, ale mo­że­my łatwo przewidywać, czym ona stanie się dla Polski i dla polskiej samo­świadomości.

Czytaj dalej